niedziela, 29 lipca 2012

589. urodziny Łodzi



Dzisiaj nasze miasto skończyło 589 lat! 
W akcji Plac Wolności Otwarty na Kulturę wzięły wszystkie instytucje, które mieszczą się przy placu Wolności: Muzeum Kanału Dętka, Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne, Muzeum Farmacji, Muzeum Kultur i Tradycji Wyznaniowych i Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Dzisiaj można było zwiedzać te wszystkie muzea w cenie jednego biletu, zjeść pyszne ciastko w jednej z łódzkich cukierni czy napisać życzenia dla naszego miasta. 


Uroczystości rozpoczęły się od dołożenia kolejnego centymetra do pomnika Ulicy Piotrkowskiej.
Jest to jedyny pomnik w Polsce, który rośnie!





Życzenia pisało się na wielkiej beli materiału. Może powstał on w jednej z łódzkich fabryk....





Bardzo podobały mi się stare auta, które postawiła grupa Retro Pasjonaci. Wyobrażałem sobie, że takie samochody jeździły kiedyś po Łodzi. 




Bawiłem się też w ustawianie zdjęć. Na jednym była stara Łódź, a na drugim nowa. Niesamowicie się to miasto zmieniło. 



A ciocia Kasia jadła najpiękniejszą watę cukrową na świecie. Co Wam to przypomina?


Cały plac Wolności przystrojony był żółto - czerwonymi balonami. To są przecież kolory naszego miasta. 





Na zakończenie posiedziałem sobie na leżaku, słuchałem muzyki, czytałem o Łodzi i słuchałem, jak mama rozmawia o urodzinach z ciocią Emi.





To był bardzo fajny dzień, chociaż pogoda była troszkę kapryśna.
Ale w Łodzi przecież każdy dzień jest udany.

Wszystkiego najlepszego, miasto moje! 

poniedziałek, 23 lipca 2012

Kinomaniak

 To był bardzo filmowy weekend. W sobotę wieczorem byłem z rodzicami w parku Śledzia na Kinie w Tramwaju. Projekcja rozpoczęła się o 21, jak już było ciemno.
Zanim obejrzeliśmy animacje z wytwórni filmów SE-MA-FOR, zwiedziłem zabytkowy tramwaj  "Sanok" z roku 1928 . 
Organizatorem tej imprezy jest Towarzystwo Opieki nad Zabytkami. 




Miejsce projekcji też było wyjątkowe. Odbywała się ona na zabytkowej krańcówce przy ulicy Północnej.





W niedzielę byliśmy na Polówce, czyli na kinie na świeżym powietrzu. Tym razem poszliśmy do Off Piotrkowskiej. Spotkałem tam ciocię Elizę, która oglądała film na wygodnym leżaku. 



Nam nie było aż tak wygodnie, chociaż ekran widziałem bardzo dobrze. Spotkaliśmy wujka Krzysia, który nam zrobił kilka zdjęć. Opowiedział też o tym, że ma w domu bardzo wesoło, bo ma cztery koty i dwa psy!



 fot. Krzysztof Ostanówko 



fot. Krzysztof Ostanówko

Niestety nie zostaliśmy na filmie do końca, bo zimno mi było i wróciliśmy do domu. Teraz nie mogę być chory, w Łodzi w wakacji tyle się dzieje, że nie chcę nic stracić.

poniedziałek, 16 lipca 2012

O Kolorku, który jeździł koleją

Wczoraj był najfajniejszy dzień tych wakacji. Byłem z mamą i tatą, ciocią Emilką, Patrycją, Olgą, Kamilą i wujkiem Piotrkiem w Rogowie. Odwiedziliśmy tam wujka Tomka, który nam wczoraj bardzo dużo pokazał i opowiedział. 
Rogów leży prawie 40 km od Łodzi, żeby się tam dostać musieliśmy jechać pociągiem. Ruszyliśmy ze stacji Łódź Widzew i po 40 minutach byliśmy na miejscu.



Kolej Wąskotorowa Rogów – Rawa – Biała powstała w 1915 r., kiedyś korzystało z niej wojsko, a teraz służy turystom. Jest to jedyna w Polsce kolejka wąskotorowa prowadzona przez pasjonatów.
Kolejka jeździ w wakacje, w każdą niedzielę. Są cztery kursy, my jechaliśmy pierwszym, czyli zaraz po 11. Na stacji przywitał nas wujek Tomek.



Potem jechaliśmy do Jeżowa. Dookoła były piękne widoki, pola, łąki, a na niebie niesamowite chmury.



Ta lokomotywa ciągnęła wagony z nami.






W Jeżowie zjedliśmy kiełbasę i śmialiśmy się do rozpuku. Ze wszystkiego.  



W drodze powrotnej wysiedliśmy na stacji Rogów Towarowy i wujek Tomek pokazał nam Muzeum. 
Zobaczyliśmy stare pociągi towarowe, lokomotywy, a także znaki, czy narzędzia, które są używane do naprawy pociągów.




To ja w lokomotywie :)




Tutaj pociąg z pługiem na przodzie, byliśmy przygotowani na wszystko. Nawet na śnieżycę. 




Znaki i podkłady torowe w Muzeum podobały się nie tylko mnie.



Jednak największą atrakcją była przejażdżka drezyną! Wszyscy musieliśmy mocno machać rękami, żeby drezyna pojechała. Jak już ruszyła to pędziliśmy na prawdę szybko!



Po atrakcjach w Muzeum poszliśmy do Arboretum SGGW w Rogowie. Arboretum to takie miejsce, gdzie pod opieką rosną krzewy, drzewa i inne rośliny. 




Bardzo mi się podobało w Alpinarium, czyli w ogrodzie zbudowanym ze skał i roślin.



Na zakończenie tego niesamowitego dnia poszliśmy na koncert w ramach festiwalu Kolory Polski. Odbywał się on na terenie Arboretum, orkiestra Filharmonii Łódzkiej razem z dziećmi z Brzezin wykonali utwory z dobranocek. Zagrali piosenki z Misia Uszatka, Bolka i Lolka, Akademii Pana Kleksa i Pszczółki Mai. 
Musze przyznać, że wśród tych pięknych roślin ta muzyka brzmiała przepięknie i wyjątkowo. 




Na moim Facbooku znajdziecie więcej zdjęć z tej wycieczki. 
Mam nadzieję, że niedługo powtórzymy taki fajny wypad za miasto. Było suuuper!

niedziela, 8 lipca 2012

Kwiaty, motylki, słońce!

Mieliśmy dzisiaj iść do Ogrodu Botanicznego, bo teraz kwitnie tam mnóstwo kwiatów. Niestety rano nasz plany wisiały na włosku,bo mama się źle czuła, na szczęście tata wziął sprawę w swoje ręce i zrobiliśmy sobie męski wypad. Mama została w łóżku i bardzo żałowała, że nie poszła z nami. 
Pogoda była piękna, słońce świeciło, więc trochę się poopalałem. Zwłaszcza, że dookoła było tak pięknie.



Poszliśmy nad staw i spotkaliśmy tam panią Kaczkę i pana Kaczora, przechadzali się dumnie nie zwracając na nas najmniejszej uwagi.



A potem podziwialiśmy przepiękne kwiaty, jest ich tam teraz całe mnóstwo, chyba kilka milionów!













Potem spotkałem nową koleżankę, porozmawialiśmy chwilę, jej też się bardzo podobało w Ogrodzie.




Potem poszliśmy na plac zabaw, niestety bez Krasnala, który musiał iść na obiad.




A ja zaprzyjaźniłem się z motylkiem :)


Na koniec poszliśmy oglądać skały i lilie wodne, które wyglądają jak w bajce.




Jeżeli jeszcze nie byliście w Ogrodzie Botanicznym to koniecznie musicie to nadrobić. Poza tym, że jest tam przepięknie to można się jeszcze czegoś nauczyć. Na przykład o zegarach słonecznych, niestety nie zrozumiałem wszystkiego, więc jeszcze muszę tam wrócić i się bardziej przyłożyć do tematu. 




Super fajne są te wakacje! Dzięki, tato!