wtorek, 30 października 2012

Pożegnanie z Piotrkowską

5 listopada zaczyna się remont ulicy Piotrkowskiej. Ma on trwać do końca czerwca 2014 roku.
Maszyny firmy Strabag zaczną pracę w dwóch miejscach - od al. Mickiewicza i od placu Wolności. 
Podczas remontu zostanie wymieniona nawierzchnia Piotrkowskiej oraz latarnie, dzięki tym nowym na Pietryna będzie lepiej oświetlona wieczorami. Ma zostać też zwężona jezdnia, a poszerzony chodnik. Mam nadzieję, że dzięki temu będzie mniej samochodów, a więcej rowerów i pieszych! Po remoncie na głównej ulicy miasta mają też stanąć nowe ławki i ma się pojawić 200 nowych drzew.
Dzisiaj byłem z mamą na Piotrkowskiej, chciałem się pożegnać z tą starą, dobrze mi znaną Pietrynką. 







Mam nadzieję, że  Aleja Gwiazd wróci na swoje miejsce po remoncie. 



W takim jesiennym słońcu kamienice wyglądają pięknie.



Pomnik Łodzian Przełomu Tysiącleci na pewno pojawi się tu znowu!




Pożegnałem się też z Julianem Tuwimem, będę za nim tęsknił bardzo. 



Popatrzyliśmy sobie razem na dziewczyny na deptaku :)



I znowu te piękne, monumentalne kamienice



Później spotkaliśmy się z ciocią Mariką i Emilką, poszliśmy na coś ciepłego do picia. Na szczęście szybko się rozgrzałem.




Zobaczcie jeszcze film z przejazdu ulicą Piotrkowską przed remontem. Autorem jest Piotr Łężak. 



Będzie mi brakowało spacerów po Piotrkowskiej, ale z niecierpliwością czekam na nową odsłonę mojej ulubionej ulicy. 

poniedziałek, 22 października 2012

Łódź kreatywna

Takie weekendy powinny być zdecydowanie częściej! W Łodzi odbyło się kilka naprawdę niesamowitych imprez - Festiwal Designu, Festiwal Czekolady, Dni Kultury Niemieckiej, Light Move Festival i wycieczka rowerowa.
W tych dwóch ostatnich imprezach wziąłem udział.
W niedzielę o 11 byliśmy z rodzicami na pasażu Schillera, trzecia wycieczka rowerowa była pod hasłem Łódź kreatywna.
Pogoda była piękna, było ciepło i świeciło słońce, razem ze mną na wycieczkę pojechało 317 osób!
Zobaczyliśmy kawał miasta. Byliśmy w Of Piotrkowskiej, w Łódzkiej Strefie Ekonomicznej, na Targowej, gdzie jest centrum festiwalowe Łódź Design, przy Nowym Centrum Łodzi, widzieliśmy murale Galerii Urban Form, szlak bajkowy i inne ciekawe rzeczy. 





Ja jechałem z Majką, jej mamą Martą i przyjaciółmi. Było tak wesoło, że aż mnie brzuch bolał ze śmiechu!



Za to wieczorem poszliśmy na piękną, bajecznie oświetloną Piotrkowską. Wszystko dzięki Light Move Festival, który przez trzy dni zaczarował nasze miasto.





Pod Siódemkami, czyli przy Piotrkowskiej 77 i na Moniuszki odbywały się pokazy, które ożywiał budynki. 



Mnie się bardziej podobało na Moniuszki, chyba rozumiecie dlaczego :)






Chciałbym bardzo, żeby tak było częściej, na Piotrkowskiej było mnóstwo ludzi, mało samochodów i wszyscy byli zadowoleni! 
Dziękuję wujkowi Piotrkowi za zdjęcia :)

niedziela, 14 października 2012

Łódź bajkowa

To był bajkowy weekend. Byliśmy z rodzicami u wszystkich pomników na szlaku "Łódź bajkowa". 
W tej chwili jest ich pięć, a w przyszłości ma być siedemnaście. 
Dzięki spacerom tym szlakiem możemy lepiej poznać Łódź, bo pomniki stoją w bardzo różnych miejscach. Dodatkowo dużo dowiedziałem się o Studiu filmowym Se-Ma-For. Od 1947 produkowane są tutaj bajki lalkowe i rysunkowe dla dzieci i dorosłych.
W Se-Ma-Forze powstał na przykład "Miś Uszatek", "Przygody Misia Colargola", "Mały pingwin Pik- Pok", "Przygody kota Filemona" i wiele, wiele innych.

Spacer zaczęliśmy od najstarszego pomnika, czyli od Misia Uszatka. 
Miś od 2009 r. stoi przy ulicy Piotrkowskiej 87, pod Centrum Informacji Turystycznej. Zawsze jak jestem na Pietrynie to odwiedzam Misia.


Później poszliśmy do Plastusia, który stanął w parku Sienkiewicza dopiero kilka dni temu, 10 października, w dniu rozpoczęcia III Se-Ma-For Film Festival.


Następny przystanek był pod Łódzkim Domem Kultury, gdzie swoje miejsce od 2011 mają bohaterowie bajki "Zaczarowany ołówek". Główny bohater - Piotrek ma zaczarowany ołówek, który może namalować wszystko! Pomaga mu jego pies, który też jest częścią pomnika. Bardzo bym chciał mieć taki ołówek...



W niedzielę z samego rana pojechaliśmy na Księży Młyn, do kota Filemona i Bonifacego. Pomnik odsłonięto w Dzień Dziecka w 2011, a stoi pod Muzeum Kinematografii.
Bonifacy ma trochę groźną minę, ale jakoś udało mi się z nim pobawić.





Na koniec zostawiliśmy sobie Pingwina Pik - Poka, który od 2010 stoi pod Aquaparkiem Fala w parku na Zdrowiu. Poszalałem z nim trochę na fali. 




Z niecierpliwością czekam na kolejne pomniki, podobno niedługo ma być pomnik wróbelka Elemelka. Mam nadzieję, że go znajdę, przecież wróbelki są takie malutkie...



wtorek, 9 października 2012

Paris, Paris!

Byłem w Paryżu. Tak, w tym we Francji!
A wszystko dzięki wujkowi Piotrkowi, który zabrał mnie ze sobą na wycieczkę do najpiękniejszej stolicy Europy!
Jechaliśmy do Paryża bardzo długo, na szczęście autokar był całkiem wygodny.


Muszę się przyznać, że Paryż zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest ogromny i bardzo piękny.
W każdym zakątku jest coś wyjątkowego.
Przez ten tydzień widzieliśmy bardzo dużo.
Byliśmy na zabytkowym cmentarzu Pere Lachaise, na ktrórym pochowani są m.in. Édith Piaf, Fryderyk Chopin, Jim Morrison i wielu innych.
Na zdjęciu grób Jima Morrisona, na który przychodzą tłumy fanów.




Potem pojechaliśmy na Montmartre, czyli na wzgórze, gdzie mieszkają artyści. 
Na tym wzgórzu znajduje się słynna bazylika Sacré-Cœur. 



No i jest przepiękny widok na Paryż :)



 Pojeździłem nawet na pięknej paryskiej karuzeli



I zrobiłem zakupy w sklepie z filmu "Amelia"


Następnego dnia pojechaliśmy w końcu do wieży Eiffela! Jeju, jaka ona jest wielka i imponująca...


Tego widoku nie zapomnę nigdy w życiu. 


Latający Kolorek :)



W nocy wieża Eiffela jest jeszcze piękniejsza.



Następnego dnia pojechaliśmy do Wersalu, pałacu królewskiego pod Paryżem. 
Bogactwo i przepych tego miejsca zapiera dech w piersiach.




Wszystkie te dni były wypełnione po brzegi, jednak najfajniej było pod koniec wycieczki. Byliśmy z wujkiem w DISNEYLANDZIE!!!





Spełniło się moje największe marzenie! Mam zdjęcie z moim największym bohaterem - Myszką Mickey!




Bardzo dziękuję wujkowi Piotrkowi za te niezapomniane chwile! 

MERCI BEAUCOUP!