niedziela, 29 marca 2015

Krakowski Kolorek :)

W piątek zadzwoniła ciocia Marika, mówiąc, że musi mnie gdzieś pilnie zabrać! Wyjazd był niespodzianką dla wszystkich, ciocia Marika nie powiedziała dokąd jedziemy, ale zapewniła, że będzie mi się podobać :)



I rzeczywiście tak było. Pojechaliśmy do Krakowa na Ostatnią Krakowską Masę Krytyczną.  Kraków jest przyjazny rowerzystom i organizatorzy postanowili zakończyć Masę w takiej formie. Od teraz będą tylko sobotnie przejazdy rowerowe takie jak w Toruniu, na których byłem już kilka razy.
Fajnie, że mogłem wziąć udział w tak historycznym wydarzeniu! 


W Krakowie Masa rusza ze Starego Miasta i jak tam samo było tym razem. Gdy wjeżdżaliśmy na Stare Miasto to deszcz jeszcze padał, ale tylko jak ruszyła Masa to przestało i cały przejazd było chłodno, ale super fajnie. Ludzie byli przesympatyczni, wszyscy się uśmiechali do siebie i zwiedziłem na rowerze cioci dużo Krakowa dumnie reprezentując Łódź!






 Jechałem z Ciocią, z Ciocią Patrycją, i Wujkami Marcinem, Hubertem i Piotrkiem. Na koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe fotki bo na starcie niestety brakło nam na to czasu. Wróciłem do domu w środku nocy, bardzo zmęczony, ale warto było. Lubię takie niespodzianki :)



Dziękuję cioci za super przygodę!

niedziela, 22 marca 2015

Show me the money!

Dzisiaj przy obiedzie zapytałem tatę skąd biorą się pieniądze? Czemu nie możemy wydrukować ich sobie w domu i kupić tego czego chcemy? Tata powiedział, że to bardzo skomplikowana sprawa, pieniądze są produkowane w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych oraz w mennicy, wybija się monety. Każdy banknot jest specjalnie zabezpieczany, przed podrobieniem. Potem w jakiś tajemniczy sposób pieniądz trafia do portfeli rodziców, do końca nie rozumiem jak to się dzieje, ale wiem, że banki mają w tym swój ogromny udział. 

Mama powiedziała, żebyśmy poszli na al. Kościuszki zobaczyć dwa największe banki w Polsce! Stoją one przy dawnej ulicy Spacerowej, w samym centrum miasta i swoim ogromem podkreślają, jak ważne rzeczy dzieją się w środku.




Po prawej stronie, przy al. Kościuszki 14 znajduje się Narodowy Bank Polski. 


Budynek postał w 1906 - 1908 r., na początku była tam siedziba Rosyjskiego Banku Państwa. Od 1945 r. budynek należy do Narodowego Banku Państwowego. 


W banku znajduje się największa sala operacyjna w Polsce. Do operacji bankowych, czyli wpłat, wypłat, wymian pieniędzy, a nie do operacji zdrowotnych. Ale to przecież jasne :)


Zdjęcie pochodzi ze strony: http://pl.cit.lodz.pl/pokaz/31,24,1,dawny-rosyjski-bank-panstwa-bank-nbp#

Na obu bankach znajdują się przepiękne zdobienia i detale:





Po drugiej stronie ulicy jest PKO Bank Polski, znajduje się on pod adresem al. Kościuszki 15.


Początkowo mieścił się tu Bank Handlowy, który powstał z inicjatywy dwóch wielkich fabrykantów Karola Scheiblera i Ludwika Grohmanna. Jego poprzednia siedziba mieściła się przy ul. Pomorskiej 18. 

W 1910 r. odkupiono zniszczoną pożarem posesję od Juliusza Kunitzera i na 

jego miejscu wybudowano ten wielki gmach. Działo się to w latach 1910 - 

1913. 


Na tym gmachu jest bardzo dużo symboli, często są to zwierzęta, które 

symbolizują siłę, bogactwo, zbieranie pożywienia, gromadzenie, mądrość itd.














W 1936 r. użytkownikiem gmachu zostało PKO (Pocztowa Kasa Oszczędności). 
I wnętrza ego banku zagrały w świetnym polskim filmie Vabank 2, czyli riposta.



Aż się poczułem bogatszy po takim spacerze! 

sobota, 14 marca 2015

RADIO ŁÓDŹ!

Spotkał mnie nie lada zaszczyt. Zostałem zaproszony do Radia Łódź! Do najprawdziwszego radia, gdzie brałem udział w audycji redaktor Agaty Zielińskiej NASZE DZIECI.


Razem z super dzieciakami - Julką i Maksem, opowiadałem o blogu, o Łodzi, o zwiedzaniu i różnych przygodach. 


Z Julką i Maksem od razu się polubiliśmy. Przybiliśmy piątkę i obiecaliśmy sobie, że jeszcze się spotkamy.  W Radio było super, zobaczyłem jak wygląda reżyserka, poznałem wydawcę programu, pana Andrzeja, który nas nagrywał i dawał tajemnicze znaki pani Agacie. 


Trochę się denerwowałem, ja wypadnę, ale na szczęście dzieciaki były super i czułem się przy nich świetnie! 


Okazało się, że bardzo lubią nasze miasto. Podoba im się Księży Młyn, Manufaktura, Piotrkowska, katedra, plac Wolności, a najbardziej Radio Łódź!


Radio Łódź powstało w 1930 roku, byłą to siódma rozgłośnia w kraju. Siedziba radia znajduje się przy ul. Narutowicza 130, można je odbierać na częstotliwości 99, 2 MHz, nadajnik znajduje się na kominie EC - 4, na Widzewie. 

Słuchajcie audycji jutro, czyli w niedzielę, 15 marca, o godzinie 9.00! 

Dzisiaj też miałem super dzień. Kilka dni temu były moje czwarte urodziny, niestety nie mogłem ich uczcić dokładnie 2 marca, bo mama była chora, ale obiecała, że jak tylko wyzdrowieje to idziemy na lody i będziemy świętować. Tak też się stało. Dzisiaj skromnie, ale w super towarzystwie, cioć i wujków!



DZIĘKUJĘ WAM BARDZO! 


niedziela, 8 marca 2015

Stare Polesie

Długo mnie nie było, ale to przez mamę. Najpierw była chora, potem pracowała, potem była zmęczona... Już się na nią obraziłem całkiem na serio, ale na szczęście dzisiaj zabrała mnie na spacer! Na Stare Polesie. Ładnie mnie przeprosiła, powiedziała, że kocha i ze już tak nie będzie. Wybaczyłem.

Na Polesiu już czuć wiosnę. Powoli przyroda budzi się do życia, nawet widziałem muchę, jeszcze trochę ospała była, ale już latała radośnie :)


Na Lipowej, w podwórku, odkryliśmy niesamowitą rzeźbę. To było niesamowite, zwłaszcza, że dzisiaj jest Dzień Kobiet! Nie znamy historii też rzeźby, mama podejrzewa, że zrobili ją uczniowie liceum plastycznego, które działało na Lipowej do 2002 roku, teraz mieści się na Gandhiego. 


Polesie jest niesamowite, powstaje tu dużo nowych budynków, apartamentowców, biurowców, remontuje się kamienice. Obok strych murów, można znaleźć nowoczesny blok.


Na ulicy imienia bardzo ważnej kobiety - Marii Skłodowskiej - Curie znajduje się dawny szpital, Betlejem. Był  to nowoczesny budynek, klinika specjalizowała się w chirurgii i położnictwie i ginekologii. Budynek powstał w 1905 roku, wtedy ulica nosiła nazwę Podleśna. 


Do dzisiaj pracują tam lekarze, jest tutaj przychodnia nr 31. 


Na Kopernika spotkałem kolejną damę. Jakiś czas temu już tutaj byłem, tym bardziej się ucieszyłem, że stoi i patrzy sobie na ulicę. 



W tym miejscu do 1885 r. istniała pracownia ozdób sztukateryjnych, robiono tu dekoracje do pałaców łódzkich fabrykantów lub do pięknych kamienic przy Piotrkowskiej. 


Potem odwiedziłem jelonka, który też czeka na wiosnę...


Na zakończenie spaceru spotkałem krasnale, które pilnują bramy przy ulicy 6 sierpnia. Co ciekawe, krasnale ukryte są w środku podwórka. Uwielbiam te łódzkie niespodzianki :) Na pewno jeszcze nie raz wrócę na Polesie!


Przepraszam, ze tak długo nie pisałem, już nie będę.

Dzisiaj jest Dzień Kobiet, dlatego życzę moim ciociom, i wszystkim Paniom, wszystkiego najlepszego! DUŻO MIŁOŚCI <3