niedziela, 25 stycznia 2015

Piotrkowska 217 i 225

W końcu przyszła zima! W Łodzi zrobiło się biało i ślisko, ale nie pokrzyżowało nam to dzisiejszych planów nic a nic. Ubraliśmy się ciepło i poszliśmy na Piotrkowską 217 na Łódź Street Food Festival. Widać, że łodzianie lubią tę imprezę, pomimo zimna i śniegu było ich tam całe mnóstwo :)
A na samym festiwalu były same pyszności, każdy znalazłby tam coś dla siebie. Ja się skusiłem na zapiekankę która była przepyszna!








Już najedzony i zadowolony poszedłem podziwiać odnowioną kamienicę przy ulicy Piotrkowskiej 225, czyli na rogu Radwańskiej i Piotrkowskiej. Budynek wygląda imponująco!
Pierwotnie narożna kamienica należała do Juliusza i Emilii z Brachlińskich Schmidt.



Kamienica była budowana w latach 1881 - 1893, czyli dość długo. Co ciekawe hotel po drugiej stronie ulicy też powstawał bardzo długo. Może nad tym miejscem wisi jakaś klątwa?




Niedawno odsłonięto odnowioną elewację od strony ulicy Piotrkowskiej, podobno w 2015 będzie remontowana część od ulicy Radwańskiej.


Co ciekawe w tym budynku od 1893 r. działa apteka i delikatesy (wcześniej nazywane sklepem kolonialnym). W aptece są stare meble na leki i inne specyfiki. Delikatesy wyglądały za to zupełnie inaczej. 


Jak kamienica będzie dokończona to pokażę wam całość! Tymczasem cieszcie się zimą, bo wiosna coraz bliżej :)a

niedziela, 18 stycznia 2015

AUTKA

Od czasu do czasu lubię pojeździć autem. Wsiadam do naszego Zielonego i patrzę sobie na Łódź. Fajne to jest. Nie mogłem więc przegapić okazji i spotkania z największymi gwiazdami wśród samochodów :)
Pojechałem z mamą do Galerii Łódzkiej na wystawę FILMOWYCH AUTEK! 



Spotkałem tam agenta Seana McMission z filmu Autka 2




Potem natknąłem się na Traktorka, wyglądał na bardzo zmęczonego...




Był jeszcze Luigi, który w Autkach miał sklep z oponami, a potem był mechanikiem ekipy technicznej.






No i był jeszcze Złomek, najlepszy bohater Zygzaka.





No i jeszcze był wielki Zygzak McQueen. Główny bohater filmu, który był najszybszym autkiem na świecie. Szczerze wam powiem, ze tatusiom chyba bardziej się podobał Zygzak niż dzieciom. Robili zdjęcia i głośno wzdychali...




Były jeszcze dwa autka. Jedno z bajki Scooby Dooby Doo






I Flinstonowie. To auto wyglądało inaczej niż wszystkie.





No i znalazłem z Flinstonami coś wspólnego. Oni mieli Dino. 



A ja mam w aucie Różowego!



Obiecuję, że za tydzień będzie bardziej łódzko, ale nie mogłem przegapić takiej wystawy! 

niedziela, 11 stycznia 2015

23. Finał WOŚP

Dzisiaj jest 23. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W całej Polsce dzieją się niesamowite rzeczy. Kilkadziesiąt tysięcy wolontariuszy zbiera dzisiaj pieniądze na ulicach naszego kraju. Orkiestra gra już 23 lata! Przez ten czas zrobiła wiele dobrego dla dzieci i nie tylko. Za te pieniądze kupiono mnóstwo sprzętu, przeprowadzono badania i wyleczono mnóstwo osób. Dlatego ja i moja mama będziemy grać z Orkiestrą do końca świata i o jeden dzień dłużej!


W Łodzi wolontariusze z puszkami byli chyba wszędzie. Na Piotrkowskiej, w parkach, przy kościołach, w sklepach, na basenach i, przede wszystkim, w Manufakturze!

Od razu wrzuciłem kilka groszy do puszek. Moje wolontariuszki były uśmiechnięte, chociaż już trochę zmarznięte....


Potem już z dumą nosiłem serduszko.



W Manufie oczywiście były koncerty 


I mini lunapark



Potem poszedłem oddać zebrane od babci i mamy złocisze, czyli grosze. Co roku oddajemy je na duże, złote serce.




Na końcu podziwiałem jeszcze pięknie oświetlone drzewa, które rosną wzdłuż ogrodu pałacu Poznańskiego. 




Jak zawsze na WOŚP było super! Będę tam też za rok. 

niedziela, 4 stycznia 2015

2014/2015

Skończył się 2014 rok. To był dobry czas. Dużo się działo i nie mogę narzekać na brak wrażeń lub nudę. W Łodzi nuda nie grozi. Poznałem też niesamowitych ludzi, a tych których znałem już wcześniej pokochałem jeszcze mocniej. 

W wieeeelkim skrócie przedstawiam wam co się działo w ubiegłym roku:

STYCZEŃ to czas postanowień noworocznych. Ja sobie obiecałem, że będę chodził na wystawy, do teatru, kina...


W LUTYM poznałem niezwykłe łódzkie podwórka, zdecydowanie warto skręcić z Piotrkowskiej w jakąś bramę. Kryją się tam prawdziwe niesamowitości. 


MARZEC to początek wiosny, jest cieplej i jakoś sympatyczniej. Z okazji Dnia Kobiet wybrałem się na spacer w poszukiwaniu łódzkich kobiet .


KWIECIEŃ to urodziny Jana Karskiego. Moim zdaniem każdy łodzianin ma w 2014 r. zdjęcie na ławce Karskiego w Parku Ocalałych. 


W MAJU byłem w Warszawie, w stolicy naszego kraju. Chociaż Warszawa bardzo mi się podobała to z ulgą wróciłem do Łodzi.


CZERWIEC to lato, a jak lato to impreza w Helenowie. W tym roku było swingująco i pomimo deszczu najfajniej na świecie! Czekam na czerwiec 2015!


W LIPCU wybrałem się na krótki spacer po ul. 6 sierpnia, dokładnie po wonerfie,  czyli ulicy dla każdego. Do dziś to jedno z moich ulubionych miejsc w Łodzi. 


SIERPIEŃ to czas podejmowania trudnych decyzji. Chociaż były wakacje ja zwiedzałem Łódź akademicką i zastanawiałem się gdzie będę się uczył jak dorosnę. 


Już tradycyjnie we WRZEŚNIU byłem na SETCE PO ŁÓDZKU, czyli na rajdzie 100 km w okolicach Łodzi. 


PAŹDZIERNIK już bardzo pachniał jesienią, zrobiło się trochę smutno, zwłaszcza jak podziwiałem opuszczoną willę Kellera przy ul. Gdańskiej.Może 2015 będzie dla tego miejsca lepszy.


LISTOPAD to radosny miesiąc, 11 świętujemy odzyskanie przez Polskę niepodległości. Ja to od lat robię na wycieczkach rowerowych po Łodzi. Jest radość, wolność i dużo pozytywnej energii. 


GRUDZIEŃ to czas świąt, niezliczonych jarmarków i pięknej Piotrkowskiej.


Poza tymi wybranymi rzeczami było jeszcze mnóstwo nowych rzeczy, o których możecie przeczytać na blogu, wystarczy wejść w archiwum. Byłem także na wycieczkach, nie tylko w Łodzi. Było super! 2015 także będzie niesamowity. Już wiem, że na blogu będzie bardzo dużo o Bałutach! W tym roku mija 100 lat odkąd Bałuty przyłączono do Łodzi. Dzisiaj byłem w miejscu gdzie przebiegała granica między wsią Bałuty a miastem Łódź. 

Tak to wyglądało kiedyś. Na granicy stał drewniany krzyż. Bałuty przyłączono do Łodzi w 1915 r., była to wtedy największa wieś w Europie, liczyła ponad 100 tysięcy mieszkańców. 


Kidy zabudowa się zmieniła, dookoła stanęły duże, miejskie kamienice krzyż został umieszczony w niszy w kamienicy przy ul. Zgierskiej 17. 



Co dziennie przechodzi tam mnóstwo ludzi, ciekawe czy wiedzą o tym miejscu. 
Zapewniam Was, że będę się starał ze wszystkich sił, żeby ten Nowy Rok był ciekawy, wesoły i kolorkowy, tzn. kolorowy. Życzę Wam wszystkiego najlepszego!