niedziela, 29 maja 2011

Dzień Dziecka

1 czerwca o godzinie 12.00 zapraszam  wszystkie dzieci na wspólny spacer po Parku Staromiejskim. Podczas wycieczki poznamy wiele ciekawych miejsc, posłuchamy historii łódzkich rzek, opowiemy sobie o Starym Mieście i zobaczymy zabytkową krańcówkę tramwajową przy ul. Północnej.
Spacer zakończy się na Starym Rynku, na którym czekać będzie mnóstwo atrakcji przygotowanych przez Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, m.in.: pokaz baniek mydlanych, „balonowe zoo”, pokazy iluzji, dogoterapia, malowanie buzi, szczudlarze i wiele innych!

Rozstrzygnięty zostanie również konkurs plastyczny „Moje miasto – Łódź”, przeprowadzony w Miejskim Przedszkolu nr. 71. 





Na zdjęciu dzieci  tego przedszkola, już nie mogę się doczekać spotkania z nimi!



Zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy!


Kolorek z rodzicami

wtorek, 24 maja 2011

Miasta dla rowerów!

Już wtorek, a ja ciągle żyję weekendem!
W sobotę było spotkanie przedstawicieli organizacji rowerowych z całej Polski działających w sieci "Miasta dla Rowerów". Ta organizacja chce ułatwić życie wszystkim rowerzystom, no i uświadomić kierowcom, że na rowerze jest duuużo fajniej niż w samochodzie.


Przyjechali do Łodzi rowerzyści z Warszawy, Szczecina, Poznania, Torunia, Bydgoszczy i z wielu innych miast.



Zjazd odbył się w bardzo ważnym momencie dla wszystkich miłośników jednośladów, 22 maja weszły zmiany w Ustawie o Ruchu Drogowym. 


Zobaczcie filmik o zmianach w przepisach "Rowerzysta z prawej"


To jest bardzo ważne dla wszystkich uczestników ruchu! 22 maja był prawdziwym świętem dla rowerzystów, wcale się nie dziwię, że przedstawiciele organizacji rowerowych spędzili go w Łodzi. Wybór miasta był prosty i oczywisty!

Z tej okazji organizacja Rowerowa Łódź zaprezentowała nowe logo:


Tutaj widać logo na koszulce mojej i cioci Ewy.



Na zjeździe były bardzo różne rowery, kilka wypróbowałem:

Tu na poziomce, na tym rowerze się jedzie na leżąco:


Tu na kolarce, która jest bardzo szybka:



I na rowerze sportowym:


Ale i tak najfajniej było mi w koszyku u mamy:


Zobaczcie jak mnie rowerzyści ubrali :)
Było mi bardzo niewygodnie i gorąco, ale wyglądałem czadowo.



Później musiałem się trochę przewietrzyć, ciocia Emilka zabrała mnie w fajne miejsce. 
Bardzo się bałem, ale ciocia trzymała mnie bardzo mocno

 


A potem stała się rzecz niebywała! Wujek Piotrek, ten sam, który mnie ostatnio "porwał" na Masie Krytycznej zabrał mnie na przejażdżkę rowerem i powiedział: "Młody, jesteś nawet fajny!" 
Wujek też jest fajny!




Na szczęście już za trzy dni znowu będzie rowerowo! Bo już w najbliższy piątek Masa Krytyczna!


Do zobaczenia!

wtorek, 17 maja 2011

Noc Muzeów

Sobota to był fajny dzień. Jeździłem na rowerze po całym mieście!
Ciocia Kasia namówiła mamę, na Noc Muzeów na rowerze i to był świetny pomysł! Fajnie było jechać sobie na rowerku i patrzeć na tych wszystkich nieszczęśliwych ludzi, ściśniętych w autach, jak jakieś sardynki w puszce!
Do tego dostałem śliczny wiatraczek, którym się bawiłem cała drogę.




Podróż była bardzo ciekawa, mijaliśmy po drodze różne muzea, np. Muzeum Kinematografii, Muzeum Miasta Łodzi, Fotofestiwal, Muzeum Sztuki Współczesnej, Miejską Galerię Sztuki w przepięknej willi Kindermanna i wiele innych.


Nie obyło się bez przygód, wujek Piotrek, który lubi się drażnić z mamą na chwilę mnie zabrał na swój rower! Ale się narobiło! Wujek Kuba z ciocią Mariką zaczęli się śmiać i krzyczeć, żeby mnie natychmiast oddał, na szczęście tata szybko jeździ na rowerze i go dogonił bez problemu, a potem już znowu bezpiecznie jechałem z mamą.


Nie mogło oczywiście zabraknąć cioć Ewy i Mariki. Oczywiście zrobiłem sobie z nimi zdjęcie, bo miały bardzo fajne koszulki!




Po 20. pojechaliśmy na rowerach do Manufaktury, żeby zobaczyć projekcję na murach wykańczalni, podczas krótkiej animacji fabryka na chwilę ożyła! Na czerwonych cegłach mogliśmy zobaczyć historię Manufaktury. Bardzo mi się to podobało. Byłem już trochę zmęczony, ale warto było poczekać na pokaz, który się opóźnił o całą godzinę! 


Całe szczęście, że mama, tata, wujkowie i ciocie mają oświetlenie na rowerach, dzięki temu mogliśmy jechać dalej.
Przejechaliśmy przez plac Wolności, gdzie stały tłumy osób, które chciały wejść do Dętki, przez Piotrkowską na Fotofestiwal, który odbywa się w pięknej willi Grohmana, tam zjedliśmy ciasto i wypiliśmy ciepłą herbatkę w kawiarni "u Milscha".




A stamtąd już prosto do moich kumpli. 
Było już bardzo późno, ale musiałem zobaczyć jak przebiega Noc Muzeów u moich przyjaciół z Muzeum Bajki SEMAFOR.


Najpierw musiałem odstać swoje w kolejce.




Na szczęście, dla takich maluchów, jak ja naszykowano krzesełko, żeby móc odpocząć.




Jak tylko wszedłem to przywitał mnie wujek Parauszek! Ciekawe czy ja też będę taki duży, jak dorosnę?




Potem odbierałem Oskara :)




Na koniec przytuliłem się do Misia Uszatka, który był już chyba zmęczony tą długą nocą. Podobnie jak ja...




Ciekawe co będziemy robić w przyszły weekend?!

sobota, 14 maja 2011

Weekend w Łodzi

W moim mieście naprawdę dużo się dzieje!


7 Noc Muzeów - w godzinach 18 - 1 w nocy na miłośników nocnych wrażeń czeka aż 200 atrakcji!
Można ją spędzić na rowerze!


Święto Łodzi - a programie koncerty, uliczny jarmark i inne atrakcje


5 Urodziny Manufaktury - wesołe miasteczko, koncerty, happeningi


Ja zabieram rodziców i idę w miasto! Miłego weekendu!




 ----------------------------------


In my town a lot going on!


Night of Museums 2011, also on bike 


Day of Lodz


Manufaktura 5th birthday


Have a nice weekend

środa, 11 maja 2011

Ogród Botaniczny i rowery :)

W niedzielę byłem w ogrodzie botanicznym. Kwitnie tam teraz 50 tysięcy tulipanów! Piękny widok. Tulipany to bardzo delikatne kwiaty, kwitną tylko kilka tygodni w roku. Bardzo się cieszę, że zdążyłem je zobaczyć. 




W ogrodzie jest jeszcze wiele innych atrakcji, na przykład: rzeźby, które są w rożnych dziwnych miejscach.


W niedzielę był tam organizowany piknik, można było kupić miód, posłuchać muzyki, zjeść coś z grilla, ale nas najbardziej interesowały rowery, ale nie takie tradycyjne, jakie znamy z ulic.

Ten rower ma cztery siodełka, cztery kierownice, osiem pedałów i tylko dwa koła! Chciałbym zobaczyć, jak się na tym jeździ :)


Ten jest z drewna, nie ma pedałów, a siodełko wykonano ze skóry. Nie wygląda na  zbyt wygodne, prawda?


Ten był zdecydowanie najwygodniejszy!


Też w niedzielę odbył się rajd „Odjazdowy bibliotekarz zorganizowany z okazji dnia bibliotekarza. 
Przejechaliśmy przez Łódź, mijając po drodze biblioteki i księgarnie.


Ciocia Marika i ciocia Ewa też jechały w tym rajdzie, też kochają książki, tak jak wszyscy, którzy pojechali!


W ten weekend będzie Noc Muzeów, my ją spędzimy na rowerze, już się nie mogę doczekać! Może się gdzieś spotkamy :)


----------------------------------------------------------------------

On Sunday I went to the Botanic Garden, where 50 000 tulips were blossoming. What a beautiful sight!
On the top of that the Garden is so pretty, colourful and peaceful.
Apart from the tulips we also saw some weird bikes and then we went to climb the rocks
It was a great day. We'll definitely go back this summer.
On the same day we also joined a bike trip organized for the Librarian Day. My mum managed to win a nice bike for me!
This weekend looks good as well, we might meet for the Night of the Museums

sobota, 7 maja 2011

Sprzątanie Cmentarza Starego

Przy ul. Ogrodowej znajduje się najstarszy cmentarz w Łodzi. Został założony w 1855 r., czyli ma 156 lat!
Cmentarz jest wielowyznaniowy, to znaczy, że składa się z trzech części: katolickiej, prawosławnej i ewangelickiej. Pochowani na nim są fabrykanci, adwokaci, nauczyciele, aktorzy i inne osoby, które tworzyły naszą Łódź. 
Część ewangelicka cmentarza jest najpiękniejsza, ale i najbardziej zaniedbana. I właśnie dzisiaj razem z innymi sprzątałem tę część Starego Cmentarza. 
Było dużo osób i razem zrobiliśmy porządek aż na siedmiu grobach!
Te miejsca były bardzo zaniedbane i zarośnięte, napracowaliśmy się bardzo, ale było fajnie.

Wycinałem sekatorem:



Pieliłem chwasty:


Kopałem:


Po ciężkiej pracy odpoczywałem w słońcu na górze chwatów, które wykopaliśmy na cmentarzu.



A tu z ciocią Ewą i ciocią Mariką. Ciocie są fajne. Zawsze się pięknie uśmiechają i są wesołe.


To jest Matysia, z którą się bardzo zaprzyjaźniłem. razem robiliśmy porządek i ratowaliśmy ślimaki. 



A tak wyglądają już posprzątane groby:



Nie było łatwo, ale mam satysfakcję, że zrobiłem coś fajnego i ważnego dla naszego miasta i lepiej poznałem jego historię!
Następnym razem też musicie przyjść, sami zobaczycie jakie to fajne!

poniedziałek, 2 maja 2011

Dzień Flagi

Dzisiaj brałem udział w fajnym happeningu z okazji Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.
O godzinie 11 na placu Wolności spotkali się łodzianie, którzy zrobili sobie wspólnie biało-czerwone zdjęcie.
Nawet słyszałem o naszym zdjęciu w telewizji!


Było trochę zimno, ale bawiłem się świetnie:







To zdjęcie zrobił pan Tomasz Stańczak z wysięgnika Straży Pożarnej: