sobota, 26 listopada 2011

Masa Krytyczna w listopadzie

375 osób pojechało rowerami w listopadowej Masie Krytycznej!
A ja się nie zgadzam. Podobno misie nie były liczone.... Z nami na pewno byłoby dobrze ponad 400!


Na zdjęciu jestem z ciocią Mariką i moim przyjacielem Stefanem. 




czwartek, 24 listopada 2011

Światowy Dzień Pluszowego Misia

Jutro jest bardzo ważny dzień: Światowy Dzień Pluszowego Misia!


To bardzo ważne święto dla wszystkich misiów, tych mniejszych i większych.
Światowy Dzień Pluszowego Misia został ustanowiony na cześć pierwszego na świecie pluszowego misia, który 7 lat temu, czyli w 2004, obchodził swoje setne urodziny.


Ja wszystkim moim kuzynom życzę wszystkiego najlepszego!


A z tej okazji jutro ulicami Łodzi przejedzie Masa Krytyczna, która pojedzie trasą bajkową, ale będzie fajnie!
Mi sie wydaje, że będzie dużo ludzi, bo to frajda jeździć rowerem w listopadzie!



niedziela, 20 listopada 2011

A bez pałacu, nie ma pałacu.

Mam to ogromne szczęście, że mieszkam w centrum Łodzi. Wszędzie mamy blisko, a na dodatek na każdym kroku widać i czuć historię naszego miasta.
Dzisiaj była fajna pogoda, wybraliśmy się więc na spacer, wyobraźcie sobie, że w ciągu pół godziny zobaczyłem mnóstwo pięknych budynków - kamienic, willi i pałaców. Wszystko to w okolicy mojego domu!


Przy ulicy Zielonej  21 stoi piękna willa Jakuba Wiwe, została ona wybudowana w 1890 r., jej właściciel tuż obok miał przędzalnię. Teraz w tym budynku znajduje się przedszkole. 




Skręciliśmy w ulicę Gdańską, która jest jedną z ładniejszych ulic w Łodzi. 
Ulica jest długa, ma prawie 3 kilometry, zanim nazywała się Gdańska nosiła właśnie nazwę Długa!




Nazwa Gdańska funkcjonuje od 1920 roku, upamiętnia zaślubiny Polski z morzem. 


Czekając na tramwaj linii 15 lub 46 można podziwiać piękny pałac Rudolfa Kellera. Miał on w pobliżu fabrykę koronek, tasiemek i wstążek. Później willa należała do innego fabrykanta. Teraz niestety stoi pusta i niszczeje  w ubiegłym roku spaliła się wieżyczka. Bardzo lubię to miejsce, chociaż zawsze robi mi się tam trochę smutno...





Po drugiej stronie ulicy, pod numerem 42 znajduje się przepiękna neobarokowa kamienica Michała Kipera. Jest ona odnowiona i przepięknie zdobiona. Czekający na tramwaj na pewno się nie nudzą, bo mają co podziwiać! Zaprojektował ją Dawid Lande w 1897r.



Bardzo podobają mi się krasnale przy bramie.


Troszkę dalej, na skrzyżowaniu ulicy Gdańskiej i Więckowskiego stoi pałac Maurycego Poznańskiego. 
Został on zbudowany około 1896 roku, architekt Adolf Zeligson wzorował się na budynkach pałaców w Wenecji.
Maurycy Poznański był synem Izraela Poznańskiego, jednego z większych fabrykantów w Łodzi. 
Teraz mieści się tu Muzeum Sztuki Współczesnej. 





Po przeciwnej stronie skrzyżowanie stoi willa Karola i Markusa Kieperów, mięli oni fabrykę pluszu i własny dom handlowy. Teraz w tym budynku mieści się Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Łodzi.


Kawałeczek dalej swój pałac miał Karol Poznański, kolejny syn wielkiego Izraela Poznańskiego. Mnie się wydaje, że on chciał mieć swoje dzieci na oku, dlatego mieszkali tak blisko siebie. 
Teraz w tym pięknym pałacu mieści się Akademia Muzyczna im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów. Na stronie Akademii możecie zobaczyć zdjęcia ze środka pałacu. 


Pałac jest bardzo bogaty w detale, zobaczcie jakie piękne drzwi



I jaki straszny diabeł :)




Polecam Wam spacer po Gdańskiej, można nią dojść do Manufaktury lub bardzo blisko parku Poniatowskiego. Po drodze jest jeszcze wiele pięknych budynków do obejrzenia. Ja na pewno wrócę na Gdańską. I pokażę Wam co widziałem. 

piątek, 11 listopada 2011

11. 11. 11 - Masa Niepodległości



Już drugi raz rowerzyści w Łodzi świętowali Dzień Niepodległości na rowerach. Było biało - czerwono, wesoło i radośnie. Czyli tak jak być powinno!
Trzeba pamiętać, że nasi przodkowie walczyli o to, żebyśmy żyli w wolnym kraju.
Dla mnie to jedno z ważniejszych świąt w roku, dlatego też się cieszę, ze aż 350 osób świętowało go z uśmiechem na twarzy. 
Masa Niepodległości odbyła się w ramach Tygodnia Patriotycznego





Na Masie Niepodległej była też ciocia Ewa. 


I pięknie uśmiechnięta ciocia Marika. 







niedziela, 6 listopada 2011

Jesień

Taką jesień to ja uwielbiam. Jest słonecznie, sucho, ciepło. Aż grzech siedzieć w domu!
Dlatego wybrałem się z rodzicami do parku Śledzia. Było pięknie i kolorowo, czyli tak, jak lubię najbardziej.








Po odpoczynku na ławce poszedłem bawić się w liściach, ale miałem frajdę! 






Na koniec poszliśmy na drugą stronę parku, bliżej Manufaktury, tam też było pięknie. 






Nie warto siedzieć w domu w taką jesień!  Pamiętajcie, że teraz będzie długi weekend, z okazji Święta Niepodległości. Warto wybrać się do parku lub na rower.
Właśnie z tej okazji Fundacja Fenomen organizuje Masę Niepodległości. Odbędzie się ona w ramach Tygodnia Niepodległości. Ja będę na pewno.
I to biało - czerwony!