niedziela, 24 sierpnia 2014

Studiuj w Łodzi!

Wczoraj tata powiedział, że już muszę zacząć myśleć o przyszłości, że już nie jestem taki mały i pora zastanowić się nad tym kim będę jak dorosnę. Żeby ułatwić mi decyzję pokazał mi kilka niesamowitych miejsc w Łodzi, gdzie mogę iść na studia. Przyznam się wam, że myślałem, że mam jeszcze trochę czasu na zastanowienie, ale to co zobaczyłem bardzo mi się podobało i nie mogę się doczekać kiedy będę studiować w Łodzi. Bo to jest pewne. 

W Łodzi jest aż 28 uczelni, 6 państwowych, reszta prywatnych. Widzieliśmy część wydziałów Uniwersytetu Łódzkiego, Uniwersytet Medyczny, Akademię Muzyczną... Przed nami jeszcze Filmówka, Akademia Sztuk Pięknych i Politechnika. 

Wycieczkę zaczęliśmy od gmachu Wydziału Prawa i Administracji. Nazwę budynek zawdzięcza swojemu wyjątkowemu kształtowi, z góry budynek wygląda tak, już rozumiecie?



Zdjęcie pochodzi z: http://blogiceo.nq.pl/cyfrowechlopaki/files/2014/02/paragraf_lodz_1.jpg






Na Uniwersytecie studiuje ponad 40 tysięcy osób!

Nowym Wydziałem, dopiero niedawno wybudowanym, jest Wydział Filologiczny. Budynek bardzo mi się podoba, wygląda imponująco. Będą tu studiować studenci filologii polskiej, angielskiej, kulturoznawstwa i innych kierunków. 








Potem pojechaliśmy zobaczyć inne wydziały.
Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej. 




Wydział Biologii i Ochrony Środowiska.





Stary Wydział Biologii i Ochrony Środowiska. 



Wydział Zarządzania. 




Ogromne wrażenie zrobiła na mnie Biblioteka Uniwersytetu Łódzkiego, tak zwana BUŁa. 
Ile tam jest wiedzy!





Zobaczyliśmy jeszcze Wydział Geografii i dawny gmach Wydziału Prawa i Administracji. 





Pięknie też wygląda Akademia Muzyczna, własnie odnawiana, czeka na  utalentowanych studentów. ten gmach nie jest nowy, tak jak budynki Uniwersytetu Łódzkiego. W tym pałacu mieszkał kiedyś Karol Poznański. 





A w rektoracie Uniwersytetu Medycznego dawniej mieszkała Anna Poznańska z mężem Jakubem Hertzem. 





Tata powiedział, że nauka w Łodzi przychodzi bez trudu, skoro studenci mają takie warunki do nauki. Muszę się jeszcze zastanowić co będę robił w przyszłości. Na szczęście mam jeszcze trochę czasu. Jedno jest pewne. Zostaję na studia w Łodzi!

niedziela, 17 sierpnia 2014

GŁOWNO!

W ten weekend z mamą i babcią odwiedziłem nasze rodzinne posiadłości. Byliśmy w Głownie, tam urodziła się moja babcia, musiałem więc zobaczyć skąd pochodzę. Myślałem, że to jest mała wioska, a okazało się, że to ładne miasteczko.


Jedzie się tam szybko, fajną trasą z pięknymi widokami na lasy i pola. Głowno leży od Łodzi 29 km. 
Główny plac w mieście nazywa się tak samo jak w Łodzi - plac Wolności. 




W Głownie są zalewy zasilane przez rzekę Mrogę. 




Głowno ma bardzo ciekawy herb. Przedstawia on w polu czerwonym głowę Jana Chrzciciela na złotej misie, nawiązuje on do nazwy miasta, która była pierwsza. 


Potem pojechaliśmy do cioci Marysi, która mieszka w domu, ma tam super huśtawkę :)


Ale najfajniej było mi u babci na kolanach. 


Fajnie było w Głownie, ale z przyjemnością wróciłem do Łodzi. Tu jest fajniej. 


niedziela, 10 sierpnia 2014

Pałac Herbsta

Może pamiętacie, że mam rodzinę w Szczecinie, która raz do roku przyjeżdża do Łodzi w odwiedziny. 
W tym roku była u nas ciocia Halina, ciocia Monika i Zuzia, która jest wesoła i nigdy nie można się z nią nudzić! Zobaczyliśmy razem kilka ważnych miejsc w Łodzi. Byliśmy na Piotrkowskiej, na Woonerfie, na Rynku Starego Miasta, w Parku Ocalałych, w parku Śledzia, w Manufakturze. W Manufie to byliśmy prawie codziennie, bo dziewczyny lubią bardzo takie fabryczne klimaty. Musiałem je więc zabrać na Księży Młyn. 


Tym razem zwiedzanie zaczęliśmy od Pałacu Herbsta, który zrobił na wszystkich ogromne wrażenie. 
Pałac należy teraz do Muzeum Sztuki, można w nim oglądać wnętrza fabrykanckie rodem z XIX wieku. 
Pałac został odnowiony i w tym roku oddany po gruntownym remoncie. Jest przepiękny!









Cudowne są też ogrody pałacowe! Mógłbym tam siedzieć całe godziny!



Z Zuzią, ciocią Moniką i moją ukochaną babcią zjedliśmy w kawiarni pyszne lody i przeszliśmy się po ogrodzie.







Poszliśmy też do dawnej Powozowni, teraz tam jest galeria sztuki z pięknymi dziełami sztuki!



Jest też super lampokoń!


Potem poszliśmy jeszcze na spacer wokół fabryki Karola Scheiblera.



Dzień zakończyliśmy przejażdżką po Łodzi i pysznym obiadem na Piotrkowskiej! Było super!

A to robiłem tydzień temu: KOLOROWY STARY RYNEK.

Przepraszam, że nie było wpisu, ale byłem bardzo zajętym Kolorkiem w tym tygodniu  :)